To, czy informacje są wiarygodne, generowane przez AI oraz czy w ogóle do nas docierają to tematy, które wpływają na to, jak działamy w społeczeństwie – podkreśla dr Michalina Kowala z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicz w Poznaniu. Laureatka programu START 2025 analizuje zajmuje się wykorzystaniem materiałów prasowych do trenowania sztucznej inteligencji oraz regulacjami przeciwdziałania dezinformacji.
Rozwój technologii zmienia sposób, w jaki się komunikujemy. Michalina Kowala, prawniczka specjalizująca się w regulacjach dotyczących dostępu do informacji, bada, jak Unia Europejska próbuje chronić media i jakie są korzyści i problemy związane z przyjmowanym prawem.
– Zajmuję się ramami prawnymi dostępu do informacji: kto może je rozpowszechniać, na jakich zasadach i jak prawo reaguje na zmiany technologiczne – mówi.
Punktem wyjścia jej badań była unijna dyrektywa o prawie autorskim z 2019 r., wprowadzająca tzw. prawo wydawców prasy. Miało ono chronić media przed „pasożytniczymi” praktykami platform cyfrowych, ale – jak pokazuje Kowala – te same regulacje mogą także ograniczać ich działanie. Wydawcy zyskali bowiem możliwość ograniczania wykorzystywania swoich treści na platformach cyfrowych. Kowala analizuje ten paradoks.
– Jeśli wydawca powie „nie zgadzam się”, informacja znika z przestrzeni publicznej, a użytkownicy tracą do niej dostęp – wyjaśnia.
W swoich projektach badaczka zajmuje się także wykorzystywaniem treści prasowych do trenowania systemów sztucznej inteligencji i walką z dezinformacją. Jej prace nie tylko diagnozują luki systemowe, ale też wskazują rozwiązania, które mogą na nowo zdefiniować relację między mediami, technologią i obywatelami.
– To, czy informacje są wiarygodne, generowane przez AI oraz czy w ogóle do nas docierają to tematy dotyczące nas wszystkich, które wpływają na to, jak działamy w społeczeństwie – podkreśla.