Przejdź do treści

Ekspert FNP: Jak chronić własność intelektualną w projektach B+R - trzy praktyczne wskazówki dla naukowców

Opublikowano: %s 27.04.2026

Każdego roku 26 kwietnia obchodzony jest Światowy Dzień Własności Intelektualnej – święto ustanowione w 2000 roku przez Światową Organizację Własności Intelektualnej (WIPO), wyspecjalizowaną agencję ONZ. Data nie jest przypadkowa: właśnie tego dnia w 1970 roku weszła w życie konwencja powołująca tę organizację. Celem obchodów jest przypomnienie, że własność intelektualna – patenty, prawa autorskie, znaki towarowe czy wzory użytkowe – jest obecna w naszym codziennym życiu częściej, niż nam się wydaje.

Dla naukowców i wynalazców dzień ten ma szczególne znaczenie. Ochrona własności intelektualnej to dla nich realne narzędzie zabezpieczające efekty często wieloletniej pracy, a zarazem warunek skutecznego transferu technologii z laboratoriów do przemysłu i rynku. W szerszej perspektywie badania i wynalazki naukowe napędzają innowacyjność całych gospodarek, która przekłada się na nowe branże, miejsca pracy,  i przewagi konkurencyjne. Troska o ochronę twórczości naukowej oznacza nie tylko sprawiedliwe traktowanie badaczy, ale także budowanie fundamentów przyszłego rozwoju społeczno-gospodarczego. 

Obecnie polskie uczelnie przywiązują coraz większą wagę do procesu przekuwania wyników badań w realną wartość rynkową. Zgodnie z Ustawą – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce prawa do wyników badań przysługują uczelni, która jest zobowiązana do przyjęcia regulaminu zarządzania własnością intelektualną. Naukowcom gwarantowany jest udział w przychodach z komercjalizacji (co najmniej 50% w przypadku komercjalizacji bezpośredniej, po odliczeniu kosztów). Ustawa przewiduje dwie ścieżki komercjalizacji: bezpośrednią – polegającą na sprzedaży praw lub udzieleniu licencji – oraz pośrednią, realizowaną przez spółki celowe uczelni w formie podmiotów spin-off lub spin-out. Ta druga daje większy wpływ na rozwój technologii, lecz wymaga więcej czasu i zaangażowania.

Mimo stabilnych ram prawnych i rozwijającej się infrastruktury (w tym Centrów Transferu Technologii), wyzwanie nie dotyczy samego systemu, lecz jego praktycznego wykorzystania.. Transfer technologii to obszar, w którym spotykają się dwa światy: nauki i biznesu. Obie strony dysponują silnymi kompetencjami w swoich dziedzinach, jednak budowanie wspólnego języka i wzajemnego zrozumienia – niezbędnego do skutecznych wdrożeń – wciąż pozostaje procesem w toku.

Co zatem może pomóc naukowcom w skutecznym poruszaniu się na styku tych dwóch światów?

  1. Po pierwsze, świadoma ochrona wynalazku lub rozwiązania. Zgłoszenie patentowe należy bezwzględnie złożyć, zanim wyniki trafią do artykułu, na konferencję czy do mediów społecznościowych. Nawet nieformalna prezentacja wyników może zniszczyć nowość wynalazku i uniemożliwić jego ochronę. Warto kontaktować się z Centrum Transferu Technologii własnej uczelni już na etapie obiecujących wyników, nie dopiero przy gotowym prototypie. 
  2. Po drugie, dokumentowanie pracy badawczej z myślą o przyszłej wycenie. Inwestorzy i partnerzy przemysłowi oceniają wartość technologii na podstawie przejrzystości jej historii: kiedy powstała idea, jakie eksperymenty ją potwierdziły, co odróżnia ją od istniejących rozwiązań. Warto wcześnie zadawać sobie pytanie: kto i w jaki sposób mógłby wykorzystać wyniki moich badań? Datowane notatki laboratoryjne, raporty wewnętrzne i rejestry wersji prototypów to dokumentacja, która bezpośrednio przekłada się na siłę negocjacyjną podczas rozmów z potencjalnymi licencjobiorcami lub inwestorami.
  3. Po trzecie, ustalenie zasad współpracy zanim się ona zacznie. Każda współpraca badawcza z partnerem zewnętrznym, firmą, inną uczelnią czy nawet doktorantem realizującym projekt przemysłowy, powinna być poprzedzona pisemnym porozumieniem. To porozumienie powinno określać, kto jest właścicielem wyników i na jakich zasadach mogą być komercjalizowane. Brak takich ustaleń na starcie jest najczęstszą przyczyną sporów, które mogą skutkować blokowaniem efektywnego transferu technologii na końcowym etapie, często po latach wspólnej pracy. Warto sięgać po gotowe wzorce umów i klauzul IP, zamiast zaczynać negocjacje od zera. W projektach B+R z partnerami biznesowymi sprawdzone szablony klauzul i modeli współpracy wskazują na punkty, które muszą być rozważone. CTT często dysponują dostępnymi wzorcami – można od nich odejść, ale mając je na stole, zwiększa się szansę na finalizację umowy, a sprawdzone modele – podobne do rozwiązań stosowanych przez Knowledge Transfer Ireland czy holenderski Topsectoren – skracają negocjacje z miesięcy do tygodni i zwiększają przewidywalność całego procesu.

Nowatorskim projektem wpisującym się w ścieżkę wsparcia naukowców jest program PRIME realizowany przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej. Jest on skierowany do naukowczyń i naukowców pracujących w polskich organizacjach badawczych, którzy, tworząc zespoły projektowe, chcą zweryfikować potencjał rynkowy wyników swoich badań naukowych, a także opracować i wdrożyć najbardziej adekwatną ścieżkę ich komercjalizacji, w tym poprzez założenie spin-offu. W ramach projektu przekazywana jest praktyczna wiedza, która ułatwia sprawne wdrażanie wyników badań oraz wspiera budowanie trwałych relacji z partnerami biznesowymi. Celem tych działań jest wzmocnienie komercjalizacyjnych i rynkowych kompetencji w środowisku naukowym w Polsce. Projekt PRIME jest finansowany z programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki. Więcej informacji o projekcie – LINK 

Autorka tekstu: 
Justyna Kunicka-Wielgosz – Główna Specjalistka w projekcie PRIME FNP, współpracuje z ekspertami oraz wspiera zespoły grantowe. Specjalizuje  się w programach inkubacji i akceleracji oraz wsparciu innowacji w sektorze publicznym, akademickim i startupowym. Jej doświadczenie obejmuje komercjalizację, finansowanie projektów oraz prawne aspekty ochrony własności intelektualnej.


Przydatne strony: